Nadszedł moment, w którym tradycyjnie już publikuję swój comiesięczny raport z zarabiania na promocjach bankowych.
I ten kolejny miesiąc ponownie wypadł całkiem dobrze. Zebrała się niemała sumka, bo ponad 750 zł. I znów jest to miesiąc, w którym zdecydowana większość uzyskanych bonusów jest pochodną już posiadanych kont czy kart, a nie specjalnie w tym celu zakładanych.
Faktem jest, że obecny wynik nie jest tak imponujący, jak ten sprzed miesiąca czy trzech miesięcy (gdy suma zysków przekraczała 1 000 zł). Ale cieszy, bo jest niezmiennie efektem tego co przecież większość osób robi na co dzień, a ciągle nie aż tak wielu wie, że można przy tym zyskać (np. dzięki zwrotom za płatności kartą, czy bonusom za wpływy na konto). Bo i owszem, można płacić "zwykłą" kartą lub gotówką... nic za to nie uzyskując, ale można wybrać taką kartę, która przyniesie określone korzyści. I udaje się to od lat (co na blogu dokumentuję już od niespełna pięciu). Mój średniomiesięczny wynik to 400 zł, więc ostatni miesiąc wypadł zdecydowanie ponad średnią.
Największy udział w zyskach po raz kolejny ma program lojalnościowy Priceless Specials, dostępny dla użytkowników wybranych kart z logo Mastercard w niektórych bankach. Tym razem wymieniłem punkty na doładowanie Play o wartości 100 zł oraz 6 voucherów po 50 zł każdy do wykorzystania na stacjach Circle K i jedną nagrodę rzeczową (zebrane punkty generalnie nie były efektem wykonywania płatności, ale dodatkowych promocji z pulami ekstra punktów - powitalnych od Getin Banku oraz dostępnych w sierpniowo-wrześniowej akcji "Powrót do szkoły", w której aż 5 000 punktów na każdej z kart przysługiwało za wykonanie 2 płatności na dowolne kwoty). Tą jedyną (i jak dotąd moją pierwszą) nagrodą rzeczową, którą uzyskałem z Priceless Specials był termometr bezdotykowy (przy dwójce małych dzieci taki sprzęt się przydaje). Jego wartość to 105 zł (od tylu zaczynają się ceny w sieci).
Kolejne gratyfikacje to już bonusy pieniężne. Najwięcej było ich w przypadku Santander Banku. Tu bowiem wpadły dwa ostatnie (zaległe) bonusy po 50 zł za wpływy wynagrodzenia. Jest też i zwrot za płatności kartą kredytową (uzyskany w momencie zgłoszenia chęci rezygnacji z karty, jako sposób banku na zatrzymanie odchodzących klientów). Całość powinny uzupełnić dwa (bo mowa tu o koncie moim i koncie żony) bonusy po 20 zł z tytułu udziału w promocji dla obecnych klientów za udzielenie odpowiedzi na jedno pytanie i zalogowanie się do bankowości. Jednak póki co spodziewanych bonusów po 20 zł brak - czekam na odpowiedź na reklamację.
50 zł zyskałem za otwarcie lokaty w BGŻ Optima. Nie dość, że lokata dała odsetki (dzięki wysokiemu - jak na obecne czasy - oprocentowaniu na poziomie 3,5% w skali roku), to i bank wypłacił jeszcze dodatkowy, gwarantowany bonus. Szkoda, że tego typu okazje do bankobrania dla oszczędzających zdarzają się tak rzadko, bo warunki do spełnienia są jednak mega łatwe (wystarczyło założyć lokatę... i tyle).
W Eurobanku na konta (moje i żony) wpadło 28,16 i 12 zł - to efekt 5-procentowego moneybacku za płatności karta w wybranych kategoriach punktów handlowo-usługowych. Jeśli chodzi o zwroty, to jest też i comiesięczny bonus 25 zł na Koncie Premium w T-Mobile Usługi Bankowe. Uzyskuję go dzięki wykonaniu płatności kartą na sumę co najmniej 500 zł.
W sierpniu w swym bilansie bankobrania pisałem o rezygnacji z konta osobistego w EnveloBanku. Krótko później pojawiła się promocja dla obecnych klientów banku, w której bank przygotował bonusy za wpływ wynagrodzenia i płatności kartą. Szczęśliwie okazało się, że okres wypowiedzenia umowy jeszcze nie minął i dyspozycję udało się wycofać! A tym samym udało się również załapać na promocję, w której właśnie wpłynął pierwszy z bonusów (20 zł). I tak jeszcze powinno być teraz przez 5 kolejnych miesięcy.
Byłby jeszcze bonus 20 zł, który Citibank przewidział dla obecnych klientów (posiadam tam kartę kredytową) w promocji, w której premiował logowanie do bankowości na smartfonie. Oczekiwałem na bonus długo, aż w końcu zgłosiłem reklamację. Z odpowiedzi wynikło, że... warunek spełniłem jako 1510. uczestnik, a premiowanych było pierwsze 1500 osób. Szkoda, no ale trzeba się z tym pogodzić (zwłaszcza, że udział w tej promocji nic nie kosztował).
Wszystkie zyski z promocji bankowych w jednym miejscu przedstawia poniższa tabela:
A odebrane bonusy, premie i zwroty wyglądały tak:
Łącznie dzięki wszystkim bonusom, zwrotom i premiom wpadło 770,55 zł. Od tej kwoty muszę jednak odjąć poniesione koszty. A do nich należą: opłata za kartę do konta w Eurobanku (4,90 zł) oraz prowizja za opłacenie faktury za gaz w eBOK (0,50 zł; koszt ten uwzględniam, bo płacąc przelewem, bym go nie poniósł, ale jednak taka forma płatności - kartą - mimo prowizji dała zarobić dzięki moneybackowi). Są też opłaty po 5 zł za 2 dodatkowe karty do konta osobistego w Getin Banku (dzięki którym zdobywałem punkty Priceless Specials). Pozostałe posiadane przeze mnie konta i karty nic mnie nie kosztowały, bo albo są bezwarunkowo darmowe, albo do zwolnienia z opłaty wystarcza spełnienie warunków promocji.
Na czysto zysk wyniósł zatem 755,15 zł. Kwotę tą tradycyjnie już przyrównuję do odsetek, które uzyskałbym na najlepiej obecnie oprocentowanych kontach oszczędnościowych. I aby uzyskać dokładnie tyle samo, to musiałbym posiadać i przez cały miesiąc ulokować kwotę 313 626 zł (konkretnie byłoby to konto oszczędnościowe 3,5% w Getin Banku). Jak widać, nie trzeba być krezusem, by i podobne korzyści odnosić. Wystarczy odrobina elastyczności i nieprzywiązywanie się do jednego banku oraz jednej karty. Dobierając je w odpowiedni sposób można odnieść zyski, które nie są udziałem osoby, która płaci gotówką lub "zwykłą" kartą, a do tego od lat trzyma się jednego banku.
Piąta rocznica bloga Bankobranie już coraz bliżej. A to już 5 lat, gdy co miesiąc publikuję swe podsumowania zarabiania. Jest więc już z czym porównywać. I tak w analogicznych miesiącach w latach poprzednich zyskiwałem:
To był miesiąc robienia porządków. Do likwidacji poszły karta kredytowa i karta dodatkowa do niej w ING (swego czasu dały łącznie zarobić 500 zł). Złożyłem również wniosek o zamknięcie konta w BGŻ BNP Paribas (które obecnie już przestało dla mnie owocować moneybackiem) oraz w Eurobanku. W tym ostatnim posiadaliśmy (żona i ja) dwa konta - jedno ciągle pozostaje. Tym razem bank nie zaproponował już żadnej promocji na zatrzymanie (co jeszcze miało miejsce kilka miesięcy temu).
Obecnie szczególnie popularne okazje do bankobrania to:
Faktem jest, że obecny wynik nie jest tak imponujący, jak ten sprzed miesiąca czy trzech miesięcy (gdy suma zysków przekraczała 1 000 zł). Ale cieszy, bo jest niezmiennie efektem tego co przecież większość osób robi na co dzień, a ciągle nie aż tak wielu wie, że można przy tym zyskać (np. dzięki zwrotom za płatności kartą, czy bonusom za wpływy na konto). Bo i owszem, można płacić "zwykłą" kartą lub gotówką... nic za to nie uzyskując, ale można wybrać taką kartę, która przyniesie określone korzyści. I udaje się to od lat (co na blogu dokumentuję już od niespełna pięciu). Mój średniomiesięczny wynik to 400 zł, więc ostatni miesiąc wypadł zdecydowanie ponad średnią.
Największy udział w zyskach po raz kolejny ma program lojalnościowy Priceless Specials, dostępny dla użytkowników wybranych kart z logo Mastercard w niektórych bankach. Tym razem wymieniłem punkty na doładowanie Play o wartości 100 zł oraz 6 voucherów po 50 zł każdy do wykorzystania na stacjach Circle K i jedną nagrodę rzeczową (zebrane punkty generalnie nie były efektem wykonywania płatności, ale dodatkowych promocji z pulami ekstra punktów - powitalnych od Getin Banku oraz dostępnych w sierpniowo-wrześniowej akcji "Powrót do szkoły", w której aż 5 000 punktów na każdej z kart przysługiwało za wykonanie 2 płatności na dowolne kwoty). Tą jedyną (i jak dotąd moją pierwszą) nagrodą rzeczową, którą uzyskałem z Priceless Specials był termometr bezdotykowy (przy dwójce małych dzieci taki sprzęt się przydaje). Jego wartość to 105 zł (od tylu zaczynają się ceny w sieci).
Kolejne gratyfikacje to już bonusy pieniężne. Najwięcej było ich w przypadku Santander Banku. Tu bowiem wpadły dwa ostatnie (zaległe) bonusy po 50 zł za wpływy wynagrodzenia. Jest też i zwrot za płatności kartą kredytową (uzyskany w momencie zgłoszenia chęci rezygnacji z karty, jako sposób banku na zatrzymanie odchodzących klientów). Całość powinny uzupełnić dwa (bo mowa tu o koncie moim i koncie żony) bonusy po 20 zł z tytułu udziału w promocji dla obecnych klientów za udzielenie odpowiedzi na jedno pytanie i zalogowanie się do bankowości. Jednak póki co spodziewanych bonusów po 20 zł brak - czekam na odpowiedź na reklamację.
50 zł zyskałem za otwarcie lokaty w BGŻ Optima. Nie dość, że lokata dała odsetki (dzięki wysokiemu - jak na obecne czasy - oprocentowaniu na poziomie 3,5% w skali roku), to i bank wypłacił jeszcze dodatkowy, gwarantowany bonus. Szkoda, że tego typu okazje do bankobrania dla oszczędzających zdarzają się tak rzadko, bo warunki do spełnienia są jednak mega łatwe (wystarczyło założyć lokatę... i tyle).
W Eurobanku na konta (moje i żony) wpadło 28,16 i 12 zł - to efekt 5-procentowego moneybacku za płatności karta w wybranych kategoriach punktów handlowo-usługowych. Jeśli chodzi o zwroty, to jest też i comiesięczny bonus 25 zł na Koncie Premium w T-Mobile Usługi Bankowe. Uzyskuję go dzięki wykonaniu płatności kartą na sumę co najmniej 500 zł.
W sierpniu w swym bilansie bankobrania pisałem o rezygnacji z konta osobistego w EnveloBanku. Krótko później pojawiła się promocja dla obecnych klientów banku, w której bank przygotował bonusy za wpływ wynagrodzenia i płatności kartą. Szczęśliwie okazało się, że okres wypowiedzenia umowy jeszcze nie minął i dyspozycję udało się wycofać! A tym samym udało się również załapać na promocję, w której właśnie wpłynął pierwszy z bonusów (20 zł). I tak jeszcze powinno być teraz przez 5 kolejnych miesięcy.
Byłby jeszcze bonus 20 zł, który Citibank przewidział dla obecnych klientów (posiadam tam kartę kredytową) w promocji, w której premiował logowanie do bankowości na smartfonie. Oczekiwałem na bonus długo, aż w końcu zgłosiłem reklamację. Z odpowiedzi wynikło, że... warunek spełniłem jako 1510. uczestnik, a premiowanych było pierwsze 1500 osób. Szkoda, no ale trzeba się z tym pogodzić (zwłaszcza, że udział w tej promocji nic nie kosztował).
Wszystkie zyski z promocji bankowych w jednym miejscu przedstawia poniższa tabela:
Gdzie?
|
W jaki sposób?
|
Ile wydałem?
|
Ile zyskałem?
|
Priceless Specials (Getin Bank)
|
Promocja „Powrót do szkoły”
|
56 zł
|
100 zł (Play)
6 x 50 zł (bony do Circle K)
Nagroda rzeczowa o wartości 105 zł
|
Santander Bank Polska
|
Bonus za wpływ wynagrodzenia
|
17 zł
|
2 x 50 zł
|
Zwrot (2%) za płatności kartą
|
1519,50 zł
|
30,39 zł
|
|
BGŻ Optima
|
Promocja „Lokata z nagrodą”
|
-
|
50 zł
|
Eurobank
|
Zwrot (5%) za płatności kartą
|
803,20 zł
|
28,16 i 12 zł
|
T-Mobile Usługi Bankowe
|
Zwrot (5%) za płatności kartą
|
506 zł
|
25 zł
|
EnveloBank
|
Promocja „Bonus za wynagrodzenie”
|
510 zł
|
20 zł
|
A odebrane bonusy, premie i zwroty wyglądały tak:
Wyliczenia
Łącznie dzięki wszystkim bonusom, zwrotom i premiom wpadło 770,55 zł. Od tej kwoty muszę jednak odjąć poniesione koszty. A do nich należą: opłata za kartę do konta w Eurobanku (4,90 zł) oraz prowizja za opłacenie faktury za gaz w eBOK (0,50 zł; koszt ten uwzględniam, bo płacąc przelewem, bym go nie poniósł, ale jednak taka forma płatności - kartą - mimo prowizji dała zarobić dzięki moneybackowi). Są też opłaty po 5 zł za 2 dodatkowe karty do konta osobistego w Getin Banku (dzięki którym zdobywałem punkty Priceless Specials). Pozostałe posiadane przeze mnie konta i karty nic mnie nie kosztowały, bo albo są bezwarunkowo darmowe, albo do zwolnienia z opłaty wystarcza spełnienie warunków promocji.
Na czysto zysk wyniósł zatem 755,15 zł. Kwotę tą tradycyjnie już przyrównuję do odsetek, które uzyskałbym na najlepiej obecnie oprocentowanych kontach oszczędnościowych. I aby uzyskać dokładnie tyle samo, to musiałbym posiadać i przez cały miesiąc ulokować kwotę 313 626 zł (konkretnie byłoby to konto oszczędnościowe 3,5% w Getin Banku). Jak widać, nie trzeba być krezusem, by i podobne korzyści odnosić. Wystarczy odrobina elastyczności i nieprzywiązywanie się do jednego banku oraz jednej karty. Dobierając je w odpowiedni sposób można odnieść zyski, które nie są udziałem osoby, która płaci gotówką lub "zwykłą" kartą, a do tego od lat trzyma się jednego banku.
Z historii bankobrania - porównanie z latami poprzednimi
Piąta rocznica bloga Bankobranie już coraz bliżej. A to już 5 lat, gdy co miesiąc publikuję swe podsumowania zarabiania. Jest więc już z czym porównywać. I tak w analogicznych miesiącach w latach poprzednich zyskiwałem:
Zatem tegoroczny listopad przebił wszystkie poprzednie.
(Po)rachunki - czyli co zmieniło się w moim portfelu
To był miesiąc robienia porządków. Do likwidacji poszły karta kredytowa i karta dodatkowa do niej w ING (swego czasu dały łącznie zarobić 500 zł). Złożyłem również wniosek o zamknięcie konta w BGŻ BNP Paribas (które obecnie już przestało dla mnie owocować moneybackiem) oraz w Eurobanku. W tym ostatnim posiadaliśmy (żona i ja) dwa konta - jedno ciągle pozostaje. Tym razem bank nie zaproponował już żadnej promocji na zatrzymanie (co jeszcze miało miejsce kilka miesięcy temu).
Promocje godne uwagi
Obecnie szczególnie popularne okazje do bankobrania to:
- bonus 140 zł za konto w mBanku (ze zdecydowanie skróconym okresem wykluczenia dla byłych klientów) - to jedna z prostszych promocji;
- bonus 50 zł na start + nawet 3,7% dla oszczędności - to promocja z nagrodą gwarantowaną połączona ze świetnymi propozycjami dla oszczędzających, dzięki którym można uzyskać 3,5% na koncie oszczędnościowym i nawet 3,7% w skali roku na lokacie.
- kumulacja dwóch promocji Santander Banku (wcześniej znanego jako BZ WBK), w której do wzięcia czeka 80 zł za otwarcie konta oraz 200 zł za zapewnienie wpływów.
- aż 400 zł do wykorzystania na zakupy w sklepach Biedronka zgarnąć można z darmową kartą Citi Simplicity.
Za mną również rekordowy miesiąc. Wpadło łącznie 420 zł. Zacząłem we wrześniu więc chyba całkiem nieźle. A styczeń zapowiada się na bogato.
OdpowiedzUsuńPriceless Specials to jak dla mnie była promocja roku. U mnie w rodzinie łączny zysk z tej promocji to 2130 zł :)
OdpowiedzUsuńPodpisuję się pod opinią :)
UsuńJa w tym miesiącu tak sobie, ale 250 zł jest.
OdpowiedzUsuń100 zł za polecenie w Getin
50 zł za płatności kartą w Citi
50 zł jak wyżej w Raiffeisen
30 zł jak wyżej w mBanku
20 zł bon do Pyszne.pl z ING
Powinno być jeszcze 2 x 20 z Santandera, ale nie ma :( i pewnie nie będzie
Przy okazji pochwalę się też rocznym zyskiem, bo mając na uwadze, że w zeszłym roku miałam konta we "wszystkich" bankach, nie spodziewałam się, że mimo to da się coś więcej zarobić. A wyszła całkiem spora sumka 3.843 zł. Przez moje gapowe straciłam w Envelo 350 zł i Santander nie wypłacił 40 zł, więc mogło być nawet 4.233.
I to wszystko dzięki Tobie Mr. Złotówa - dzięki :)
Dzięki samej sobie! Działasz, zarabiasz i wyniki są świetne! Oby tak dalej.
UsuńKtórego konta w Getin to dotyczy?:)
UsuńU mnie 450 zł za ostatni miesiąc. A przez cały rok zebrało się 6287,50 zł! O 1 tys. więcej niż rok temu i aż o 3,5 tys. więcej niż 2 lata temu gdy zacząłem swą przygodę z bankobraniem. Wielkie dzięki za blog i wszystkie inspiracje.
OdpowiedzUsuńPięknie rośnie! Oby przyszły rok był z taką samą tendencją :)
UsuńJa dopiero drugi pełny miesiąc zacząłem śledzić forum i żałuje że tak późno, bo promocje Priceless aż mnie boli...u mnie grudzień słabo bo wyjdzie 183,26
OdpowiedzUsuń"Słabo" lub niesłabo ;) Bo najważniejsze, że tyle na plusie (podczas gdy wiele osób za konta i karty płaci, więc traci)! A jeszcze sporo promocji przed Tobą!
UsuńA ja jak na złość w tej promocji Priceless Specials to nie miałem karty z żadnego banku, chociaż w portfelu mam chyba z 6 kart debetowych :(
OdpowiedzUsuńParibas, ING, Credit Agricole, Millenium, Santander + revolut
Santander Consumer czy Santander Bank? Bo w tym drugim zbieranie punktów Priceless możliwe.
UsuńStary bz wbk, moje niedopatrzenie, bo patrzyłęem na blogu ns stary artykuł a tam tego banku nie było.
UsuńMimo wszystko 1 kartę jakąś przeboleje
od roku tylko obserwuje bloga, w tym roku zaczynam z żoną działać :) zacznę chyba od alior banku :)
OdpowiedzUsuńŻyczę udanego bankobrania!
Usuńja bankuję 3 miesiąc i u mnie 192 zł:
OdpowiedzUsuń100 zł Millenium za otwarcie konta (na drugi dzień po złożeniu wypowiedzenia zadzwoniła Pani i za wycofanie wypowiedzenia dostałam money back na 6 miesięcy - 2% za płatności kartą i 5% za Blika max po 30zł za każdy w miesiącu :)
12 zł z Visa Oferty zwrot za zakupy w SMYKU (i tak musiałam kupić prezenty dla chrześniaków)
80 zł jako polecony w Santander (Złotówka na pewno otrzymał swoją część :)
Dzięki za podzielenie się swoimi wynikami i skorzystanie z mego kodu polecenia. Niechaj Twe bankobranie rozwija się z miesiąca na miesiąc :)
UsuńWszystkim gratuluję kto zyskał a tobie Mr. Zlotówo dziękuję za blog, który prowadzisz. Czy jeśli zgrane bonusy z Millenium i mBanku zamknąć konta i czekać kolejne 2 lata na bonusy dla nowych klientów czy warto je zostawić licząc że coś pojawi się dla stałych klientow. Jak to wygląda z Twojego/Waszego doświadczenia?
OdpowiedzUsuńWłaśnie stoję przed podobnym dylematem, sam jestem świeżak więc byłoby miło jakby ktoś jeszcze się wypowiedział.
UsuńAle warto chyba zostawiać tylko bz wbk i ing bo mają czasem promocje dla obecnych klientów, a resztę zamykać od razu.
Moja rada: więcej niż 10 kont raczej nie warto trzymać :)
Usuń@Unknown 30 grudnia 2018 19:55
UsuńWszystkie dotychczas opisywane promocje dla obecnych klientów banków można znaleźć tutaj. W ostatnim czasie najwięcej obecnym klientom dawał zarobić - tak jak pisze Mysciak - ING Bank Śląski i Santander Bank.
Unknown30 grudnia 2018 19:55
Usuńz mojego doświadczenia to przez 2 lata Millennium dla obecnych klientów nie miał żadnych propozycji, w mBanku były raz polecenia. Ja już pozamykałam tam konta.
Dla klientów Millennium zdarzyły się promocje (były bony do Empik.com o wartości 30 zł oraz bilety do kina). Ale są one jednak bardzo rzadkie. W mBanku kiedyś tego typu promocji było więcej, ale w tym roku mniej. Jest (jeszcze do dziś) bonus 20 zł za płatności z Apple Pay, a były wcześniej (w ramach mOkazji) promocje z 40 zł za płatności telefonem i zwroty za płatności w wybranych miejscach.
UsuńZacząłem na początku listopada, więc na razie skromniutko - tylko voucher Allegro na 20 zł za "Mam bonus" w Paribas, minus 3 zł za prowadzenie konta w Santander (nie zdążyłem zmienić warunków). No i czekam na rozpatrzenie reklamacji w Santander ("poznaj ofertę..."), jak chyba wielu tutaj... Ambitny plan jest taki, aby w drugiej połowie przyszłego roku wpływy z bankobrania pokryły miesięczne odsetki kredytu. Dzięki Mr. Złotówo za inspirację i za kod polecenia do ING. Wszystkim życzę szczęśliwego Nowego Roku 2019!
OdpowiedzUsuńPierwsze koty za płoty ;) Oby cel się ziścił! Powodzenia!
UsuńU mnie bon do empiku za 200zł za dokonanie transakcji za 1000zł kartą BGŻ BNP Paribas w miesiącu grudniu , bank założył chyba,że tyle samo operacji wykonam w styczniu . Wouczer wykorzystałam działał ! Punkty w mambonus już prawie 10 tysięcy , a także czekam na bon do biedronki ( promocja karty z bonami do biedronki) Mam założone też 2 millennium z premiami do 15.02. Dziękuję Ci Bankobranie !!!!!!!!!!!! dopiero się rozkręcam :)
OdpowiedzUsuńŻyczę dalszego owocnego bankobrania! :)
Usuńw tym miesiącu ostatnia nagroda za wplyw wynagrodzenia do BZWBK/SANTANDER, moze ktos wie gdzie mozna przeniesc wynagrodzenie zeby znowu zyskiwac?
OdpowiedzUsuńMillennium, mBank, Handlowy ... do wyboru, do koloru :)
UsuńZa faktyczne wynagrodzenie można zgarnąć 200 zł w mBanku (opisuję tutaj).
UsuńW Millennium wpływy od pracodawcy nie były nigdy wymagane. W Citibanku przechodzi wpływ z własnego konta (nie musi być to przelew wynagrodzenia od pracodawcy).